Pallad

Jan Mazurek włącz . Opublikowano w Inwestycje alternatywne

Pallad jako metal szlachetny zyskał zastosowania w przemyśle, w szczególności w produkcji katalizatorów samochodowych.

Pallad na giełdzie
Notowania rynkowe palladu znajdują się od kilku dekad lat w długoterminowym trendzie wzrostowym. Na początku 2001 roku cena tego metalu osiagnęł nawet poziom 1080 dolarów amerykańskich za uncję trojańską. Następnie silna przecena sprowadziła jego notowania do poziomu 160 dolarów. Późniejsze odbicie na początku 2008 roku wyniosło cenę palladu do 540 dolarów, jednak następująca po nim silna korekta sprowadziła notowania do 200 dolarów. Cena palladu zaczęła rosnąć ponownie pod koniec 2008 roku, osiągając poziom 730 dolarów za uncję. Korekta, jaka miała miejsce w 2011 roku na rynku złota miała też wpływ na notowania palladu. Bieżący rok był pomyślny dla inwestujących w pallad, bowiem jego cena wzrosła z 740 dolarów do 910 dolarów. Korekta, jaka rozpoczęła się na początku września zniosła cenę palladu do poziomu 770 dolarów w październiku. Średnia tegoroczna cena palladu kształtuje się na poziomie 800 dolarów za uncję.
W ciągu 10 lat do chwili obecnej cena palladu wzrosła o 270%, co stawia go wśród najbardziej zyskownych inwestycji ostatnich lat. Dla porównania cena złota jest obecnie wyższa o 190% od tej sprzed dziesięciu lat.

Podaż palladu
Pallad jest metalem bardzo rzadko występującym w przyrodzie a produkcja kopalń stanowi około 2,5% produkcji złota. Rynek palladu jest płytki – całkowita podaż w ubiegłym roku wyniosła 8,33 mln uncji (260  ton) i była o 1,8% wyższa niż w 2012 roku.
Ubiegłoroczna struktura podaży palladu:
-    6,44 mln uncji dostarczyły kopalnie,
-    1,60 mln uncji odzyskano ze złomowanych katalizatorów,
-    290 tys. uncji uzyskano ze złomu biżuteryjnego.
Największym producentem palladu jest Rosja, z udziałem  na poziomie 31% produkcji wszystkich kopalń na świecie. Nieznacznie mniej dostarczają na rynek kopalnie z Republiki Południowej Afryki.

Popyt na pallad
Popyt na pallad w 2013 roku wyniósł 9,36 mln uncji i był tylko nieznacznie wyższy niż w 2012 roku. Powstał więc deficyt w wysokości 1,03 mln uncji.
Za 92,6% popytu odpowiada przemysł. Tylko na produkcję katalizatorów samochodowych, głównie z silnikiem benzynowym, idzie 67% palladu. Pallad można też znaleźć w układach elektronicznych i technice protetycznej. Ma też szerokie zastosowanie w przemyśle chemicznym. Jubilerzy odpowiadają za 6% popytu na pallad. Stop złota i palladu określany jest mianem białego złota. Przewiduje się, że popyt na pallad dla produkcji katalizatorów będzie wzrastać w najbliższych latach. Doprowadzi to do zwiększenia deficytu, który uzupełnią inwestorzy. Będzie to stanowić silny impuls dla wzrostu ceny tego metalu.
Udział inwestycji w pallad jest stosunkowo niski – w 2013 roku wyniósł 0,4%, co odpowiada 38 tys. uncjom (1200 kg). Największy popyt inwestycyjny odnotowano w 2005 roku, kiedy wyniósł on 255 tys. uncji. Inwestorzy kupują palladowe sztabki i monety wybite według wzorców, jakie są stosowne dla złota lub srebra. Znajdują się one również w ofercie Mennicy Wrocławskiej i mogą stanowić dobrą lokatę kapitału oraz zabezpieczenie przed skutkami kryzysu analogicznie, jak złoto czy srebro.

Popyt na pallad