Z funduszem bezpieczniej

Jan Mazurek włącz . Opublikowano w Finanse osobiste

Podejmowanie dobrych decyzji finansowych i osiąganie zamierzonych długoterminowych celów finansowych stanowi nie lada wyzwanie. Mogą w tym pomóc fundusze inwestycyjne.

Inwestowanie na giełdzie papierów wartościowych to sztuka i ryzyko. W krótkim czasie można przekonać się boleśnie widząc, jak ulotniła się znaczna część zawartości portfela. I może mieć to miejsce nawet w okresie dobrej koniunktury na giełdzie. Brak profesjonalizmu rynek kara bardzo surowo. Aby skutecznie inwestować na giełdzie należy poświęcić wiele czasu na pracę analityczną, dysponować odpowiednimi, niejednokrotnie drogimi narzędziami analitycznymi, mieć dostęp do wiarygodnych źródeł informacji i analiz – te najlepsze sporo kosztują.
Pozwólmy aby naszymi pieniędzmi zaopiekowali się profesjonaliści, zatrudnieni w podmiotach rynku kapitałowego, zarządzający funduszami inwestycyjnymi. Posiadają oni wszystko, czego przeciętnemu, samotnie inwestującemu brakuje: wiedza, narzędzia, czas. Dysponując dużymi sumami pieniędzy mogą skonstruować dobrze zdywersyfikowany portfel aktywów, bywa że trudno osiągalnych dla inwestorów indywidualnych. Jest on mniej ryzykowny, niż inwestycja w pojedyncze instrumenty finansowe. Dodać należy, że jednostkowe koszty zbiorowego inwestowania są niższe niż w przypadku zawierania transakcji realizowanych przez inwestorów indywidualnych.
Polacy pokochali fundusze inwestycyjne ale czy tolerują również ryzyko, które jest ich stałym i nieodłącznym elementem? Wiarygodnym testem odporności na ryzyko i jego świadomości był ostatni kryzys finansowy. Ci którzy przezwyciężyli panikę lub wykorzystali okazję na zakupy przecenionych walorów mają teraz powody do zadowolenia. Stratni są ci, którzy zamknęli inwestycje podczas spadków notowań.
Fundusze akcji przynoszą wysokie zyski podczas hossy. Jednak w okresie bessy najszybciej spadają ich wyceny. Zyski z funduszy inwestujących w dłużne papiery wartościowe są dla wielu niesatysfakcjonujące, bowiem niewiele przewyższają inflację. Jednak w okresie spadków na giełdach nie tracą jak fundusze akcyjne. Jak osiągnąć kompromis między awersją do ryzyka a chęcią osiągnięcia wysokiej stopy zwrotu? Okazuje się, że fundusze mieszane, zawierające aktywa ryzykowne, oraz o niskim poziomie ryzyka mogą stanowić rozwiązanie tego dylematu. Jednak nie można mówić o pełnej satysfakcji dla żadnej ze stron. W tym przypadku obowiązuje zasada - coś za coś.
Grunt to spokojny sen
Na polskim rynku istnieją dwie kategorie funduszy posiadających w portfelu mieszankę akcji i dłużnych papierów wartościowych, zazwyczaj obligacji. Są to fundusze stabilnego wzrostu oraz fundusze zrównoważone. Jako kryterium klasyfikacji przyjęto proporcję podziału środków między bezpiecznymi oraz ryzykownymi instrumentami finansowymi.  Instrumentami bezpiecznymi są: bony skarbowe, obligacje skarbowe oraz obligacje i inne papiery dłużne przedsiębiorstw o dobrym ratingu (poziom inwestycyjny). Do instrumentów ryzykownych zaliczamy akcje spółek notowanych na giełdzie lub w alternatywnym systemie obrotu.
Trzymanie oszczędności w funduszu akcyjnym jest źródłem wielu niepokojów. Dlatego też osobom o słabszych nerwach, nie akceptującym nawet okresowych strat, należy rekomendować fundusze zrównoważone. Stopa zwrotu z nich będzie niższa, lecz sen spokojniejszy.
Funduszami stabilnego wzrostu są te, w których udział akcji w portfelu inwestycyjnym nie przekracza 40%. W drugiej kategorii funduszy mieszanych tj. funduszy zrównoważonych udział akcji wynosi 40-60%, czasami sięga 70%, jeżeli jest ustalony benchmark odwzorowujący portfel, w którym 60% stanowią akcje. W obydwu rodzajach funduszy udział innych instrumentów niezbędnych dla utrzymania płynności nie może być wyższy niż 10 proc.
Wartym polecenia produktem finansowym dla osób z awersją do ryzyka są fundusze stabilnego wzrostu oraz z ochroną kapitału. Fundusze te charakteryzują się maksymalnie 30% udziałem akcji notowanych na giełdzie jak również krótszym horyzontem inwestycyjnym. Nie oznacza to jednak, że są zupełnie bezpieczne. O ile fundusze akcji zależą od rozwoju gospodarki oraz spółek giełdowych o tyle fundusze stabilne oprócz gospodarki zorientowane są na wyceny obligacji i bonów skarbowych. Zawirowania na giełdach są dobrą lekcją dla klientów, bo udowodniają słuszność lokowania aktywów także w bezpieczniejsze fundusze, które tworzą w w trudnych okresach poduszkę bezpieczeństwa ograniczającą spadki na portfelu inwestycyjnym.
Większy udział akcji w funduszach zrównoważonych powoduje wzrost ryzyka w porównaniu z funduszami stabilnego wzrostu. Niejednokrotnie jest ono wysokie, niewiele niższe niż w funduszach akcyjnych.
Generalnie należy stwierdzić, że fundusze stabilnego wzrostu oraz zrównoważone są najbardziej odpowiednie dla osób akceptujących podwyższony, aczkolwiek ograniczony poziom ryzyka, skłonnych zrezygnować z nadzwyczajnych zysków. Pozwalają zarobić znacznie więcej niż lokaty bankowe, fundusze dłużnych papierów wartościowych, lecz mniej niż fundusze inwestujące agresywnie.
Wg danych firmy Analizy Online na koniec października 2013 roku aktywa funduszy akcyjnych stanowiły prawie 26%. Pozostałe to fundusze dłużnych instrumentów finansowych (35%), mieszane (17,4%), gotówkowe i pieniężne (16,5%), pozostałe (ok. 5%).
Jak widać z wysokiego poziomu zaangażowania w inwestycje w fundusze bezpieczne oraz umiarkowanie ryzykowne, Polacy są ostrożni i wybierają spokojny sen, zamiast stresu powodowanego wahaniami na rynku akcji.