Ekspolozje w Japonii niszczą rynki finansowe

Jan Mazurek włącz . Opublikowano w Makroekonomia

Japonia kraj o niesamowitej technologii dziś boryka się z problemami, których trudno ogarnąć. Nawet najlepsza organizacja nie jest w stanie sprostać żywiołowi. Jeżeli taki kraj dziś nie daje rady w ujarzmieniu technologii, która stworzył, to co można myśleć takich, jak np. Rosja.

W dniu dzisiejszym ponownie spadały kursy papierów wartościowych na giełdach światowych. Najwięcej bo aż 10,55 proc. zniżkował indeks tokijskiej giełdy Nikkei225. Spadały też ceny akcji na giełdach europejskich a następnie amerykańskich.
Szokujące wieści napływające codziennie o skali nieszczęścia, jakie nawiedziło Kraj Kwitnącej Wiśni powodują dużą nerwowość na rynkach finansowych i towarowych. Katalizatorem dzisiejszych spadków notowań na giełdach była informacja, jaką przekazał premier Naoto Kan o wycieku substancji radioaktywnych z elektrowni atomowej. W poprzednich dniach doszło do kilku niebezpiecznych wybuchów w innych elektrowniach. Japonia jest teraz jak na beczce prochu, tylko, że jego siła jest bardzo duża. Nie wiadomo, czy nie ujawnią się kolejne problemy w elektrowniach. Nie wiadomo też, kiedy uspokoi się ziemia.
Chociaż zniszczenie dotknęło stosunkowo niewielkiej części potężnej gospodarki japońskiej, to jego skutki mogą być bardzo dotkliwe dla całego kraju a także krajów mocno powiązanych gospodarczo. Japonia jest obecnie trzecią, po Stanach Zjednoczonych i Chinach, potęgą gospodarczą świata. Jednak od kilku lat przeżywa poważne problemy ekonomiczne, które wzmogły się po wybuchu kryzysu finansowego w 2008 roku. PKB w IV kwartale ubiegłego roku spadł o 0,3 proc. a w ciągu roku o 1,3 proc. Lutowy wskaźnik PMI dla przemysłu wyniósł 52,9 pkt. a dla usług 49,8 pkt. Poziom 50 pkt. stanowi granicę między rozwojem i recesją. Stopa bezrobocia w styczniu wyniosła 4,9 proc.
Problemem Japonii jest gigantyczne zadłużenie, które sięga dwukrotności rocznego produktu krajowego brutto. Japoński przemysł funkcjonuje w oparciu minimalne zapasy bieżące (just-in-time). Takie rozwiązanie zdawało dotychczas egzamin, gdyż przedsiębiorstwa japońskie wykazują się wysokim poziomem organizacji pracy. Jeżeli jednak, wskutek zdarzeń nadzwyczajnych, nastąpią zakłócenia i przedsiębiorstwo nie otrzyma surowców lub komponentów wówczas produkcja nie może być kontynuowana.
Trudno więc obecnie wyrokować, jak dalekie konsekwencje będą miały działania sił natury dla gospodarki Japonii a także całego świata. Nie uda się jednak od tego uciec, bowiem mieszkamy na tej samej planecie. Zatem kataklizmy, zanieczyszczenie środowiska, promieniowanie i kryzysy finansowe mogą ogarnąć cały glob.