Różnorodność majowych nastrojów

Jan Mazurek włącz . Opublikowano w Makroekonomia

Nie wszędzie na świecie panowały w maju dobre nastroje, chociaż jest to najpiękniejszy miesiąc w roku. Wiele zależało od kondycji gospodarki i oczekiwań na przyszłość, a ta nie wszędzie rysuje się słonecznie.

W pierwszej połowie maja podobnie, jak w miesiąc wcześniej, poprawiały się nastroje wśród polskich konsumentów, wzrastało zaufanie do gospodarki, wynika z badań firmy Ipsos.
Wskaźnik Optymizmu Konsumentów (WOK) wzrósł o 2,6 pkt. względem kwietnia i wynosi obecnie 96,7 pkt.
Pomiar jest oparty na wynikach badania przeprowadzonego między 6 a 16 maja 2010 roku na reprezentatywnej losowo-kwotowej próbie 1013 Polaków, którzy ukończyli 15 lat. Wskaźnik może przybierać wartości z przedziału liczbowego 0-200, przy czym 100 oznacza równowagę między liczbą optymistów i pesymistów. Jak widać, zmniejsza się liczba tych drugich na korzyść pierwszych.
O 7 pkt. procentowych spadła liczba Polaków, którzy obawiają się pogorszenia sytuacji gospodarczej w ciągu najbliższego roku. Poprawiła się skłonność do zakupów, odpowiedni wskaźnik za maj wyniósł 102,8 pkt., co świadczy o przewadze optymistów nad pesymistami w tym zakresie.
Wskaźnik Klimatu Gospodarczego za maj, wzrósł o 3,6 pkt. względem kwietnia i osiągnął wartość 87,6 pkt. – wynika z ostatniego raportu Ipsos.
Prezentowane powyżej wskaźniki są efektem badań przeprowadzonych w znacznej mierze jeszcze przed apogeum powodzi. Nie wszyscy zdawali sobie wówczas sprawę z ogromu szkód. Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że w czerwcu może ubyć optymistów i wskaźniki liczone przez Ipsos odnotują spadki.
Nie tylko Polakom poprawiły się majowe nastroje. W Stanach Zjednoczonych indeks zaufania konsumentów Conference Board wzrósł niespodziewanie o 5,4 pkt. i wyniósł ostatecznie 63,3 pkt. Daleko mu jeszcze do poziomu 90 pkt, kiedy można by było mówić już o trwałej poprawie, jednak taki wynik robi duże wrażenie. Wartości tego indeksu obliczane są na podstawie ankiety rozsyłanej do 5 tysięcy gospodarstw domowych, w której respondenci oceniają bieżącą sytuację oraz przewidują potencjalne warunki gospodarowania za 6 miesięcy.
Innego zdania są Niemcy – indeks Gfk, będący barometrem nastrojów niemieckich konsumentów spadł z 3,7 pkt. w kwietniu do 3,5 pkt. w maju. Rozczarowani byli analitycy, którzy przewidywali wzrost do 3,8 pkt. Indeks GfK jest obliczany na podstawie wyników ankiety przeprowadzanej wśród 2 tysięcy niemieckich konsumentów, którzy przewidują swoje wydatki w następnym miesiącu.
Nie widać wzrostu optymizmu również wśród niemieckich menedżerów. Według raportu monachijskiego instytutu Ifo, opracowanego na podstawie wypowiedzi 7 tysięcy przedstawicieli przemysłu wytwórczego, budowlanego i sektora handlowego, indeks Ifo spadł w maju z 101,6 pkt. do 101,5 pkt. Nie jest to duży spadek, lecz brak progresji nie jest dobrym znakiem.
Jeszcze gorzej przedstawiają się za Odrą oceny aktywności gospodarczej. Według wstępnych szacunków, majowe wskaźniki PMI spadły o 2,8 pkt. dla przemysłu oraz 1,5 pkt. dla usług. Również uśredniony PMI dla przemysłu Eurolandu odnotował spadek, w tym przypadku o 1,7 pkt. Poprawił się wskaźnik dla usług Strefy Euro, w pewnej mierze za sprawą Francji.
Wpływ na kiepskie nastroje w Europie ma sytuacja w Grecji oraz eskalacja problemów na Półwysep Iberyjski. Kładzie się to cieniem na gospodarce Strefy Euro oraz wspólnej walucie. Obawy o wzrost ryzyka przekładają się również na notowania złota, które w ciągu trzech dni podrożało o około 45 dolarów za uncję.